Spojrzałem w lustro. Nienawidziłem obrazu który odbijał się w nim. Blada zimna skóra, oczy w których zakochiwały się śmiertelniczki. Ręce które mordowały rozszarpując ciało ofiary. Usta, za którymi kryły się zęby, kły które zabijały, po to bym mógł przeżyć. Zabijanie powinno sprawiać mi radość, powinno dawać mi szczęście ale ono umacniało mnie w fakcie iż jestem potworem, maszyną do zabijania .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz